Przejdź do głównej zawartości

Posty

Dean Koontz - Ściana strachu, czyli historia przezwyciężania swoich lęków

Były alpinista, groźny upadek z wysokości, dar jasnowidzenia, trauma, która wryła się głęboko w serce, piękna dziewczyna, seryjny morderca i zakompleksiony detektyw. Co łączy ze sobą te wszystkie fakty. Odpowiedź jest prosta – zawiła twórczość Deana Koontza Recenzja thrilleru autorstwa mistrza fachu. Dobry początek. Ja osobiście bardzo lubię thrillery. Jest to mój ulubiony gatunek literacki jak i filmowy. A jeśli, w to wplątany jest jeszcze seryjny zabójca, to jestem całkowicie zakochana w książce. Bardzo podoba mi się koncepcja daru jasnowidzenia, który został uaktywniony po przez upadek z wysokości głównego bohatera, podczas wspinaczki wysokogórskiej. Co jeszcze mnie urzekło, co większości ludziom pewnie się nie podoba, to to, że każdy mu od początku wierzył. Rzadko, a nawet prawie nigdy, nie spotykamy się z tym, że ktoś ma wizie morderstw i raz każdy mu wierzył jak by czytał poranne wiadomości, dwa jest konsultantem w sprawie morderstw, a trzy, sam nie jest podejrza...

Michał Matuszak - Bez wytchnienia, czyli wojna o pokój

Recenzja polskiej literatury współczesnej Adam, młody polak, który żyje w państwie katolickim, od dzieciństwa uczony jest nienawiści do ludzi innych wyznań. Rada, która rządzi polskim państwem katolickim inwigiluje każdy ruch swoich obywateli, usuwając niewygodne elementy ze społeczeństwa. Czy istnieje możliwość innego wyboru? Czy jest coś poza tym co mówi Rada? Czy to co mówi Rada jest rzeczywiste? Na te pytania odpowie wam Adam. Na początku jest początek. Raczej to oczywiste. I ten oto początek mnie bardzo zmylił. Czytając opis książki, jakoś w ogóle nie mogłam dopasować realiów do zaistniałej sytuacji. Opis bunkra powstałego w piwnicy oraz szczegóły dotyczące walk, od razu zasugerowały mi II Wojnę Światową. Dopiero kolejne rozdziały przestawiły moje myślenie na czas współczesny. Byłam bardzo zaskoczona, ale pozytywnie. Coś nowego. Widać, że autor nie trzyma się ustalonych schematów, które nudzą czytelnika. W każdym z nas jest coś z buntownika. Wiecie dlaczego, bard...

John Grisham – Kancelaria, czyli jak od małej kancelarii stać się...

Recenzja kryminału prawniczego. Tytuł oryginału – The Litigators Data wydania – 18 stycznia 2017 Liczba stron – 511 Kategoria – thriller/sensacja/krymin Mała kancelaria prawnicza, która swoją reklamę umieszcza na kuponach bingo, ciągle ugania się za wypadkami samochodowymi. Na swoim koncie mają kilka pozwów o zachowania nieetyczne w stosunku do swoich klientów. Kolejno pojawia się młody ambitny mężczyzna, który ukończył wydział prawa na Harvardzie. Jak to się stało, że spotykają się w jedną pijacką noc i stają się wspólnikami? Ile kryminału w kryminale? Co prawda, żaden ze mnie krytyk literacki i mówiąc szczerze nie mam prawa wypowiadać się w ten sposób, ale z drugiej strony nikt mi nie zabroni. Wszem i wobec, nie był to dla mnie kryminał. Nie było tam żadnych cech kryminału. Nie działo się w sumie nic ciekawego. Nie było żadnej akcji. Bardzo monotonna i jednostajna książka. Oczywiście nie mówię, że to źle. Czasem warto przecież oderwać się od książek trzy...

Aneta Zamojska - Uśmiech J., czyli o czym jest ta książka?

Recenzja książki z kategorii literatury obyczajowej. Książka opowiada o losach Marty, której życie nie oszczędza. Przez koleje losu ciągle musi się zmagać z przeciwnościami, które burzą, za każdym razem, jej dotychczasowe życie. Ponoć to los piszę najlepsze scenariusze, a ten jest naprawdę dobry. Data Wydania - 12 Grudnia 2017 Liczba Stron - 252 Kategoria - Literatura Obyczajowa I Romans Główny (nie) bohater Mi osobiście ciężko było przebrnąć przez tę książkę z tego powodu, że nie polubiłam głównej bohaterki. Dla mnie była zarozumiała, próżna i na swój sposób, po prostu głupia. Często główni bohaterowie są tymi najczarniejszymi, ale za coś zawsze ich kochamy najbardziej. Tu było odwrotnie. Marta była pozytywnym bohaterem, którego nie dało się za nic lubić. Grafomania Zwrotów akcji było tysiąc. Co najgorsza, było widać, że to jest po prostu na siłę. Nie mam o czym napisać - to kogoś uśmiercę. Kończy mi się wątek – pach, ta jest w ciąży. Historia tak naciągana...

Joanne Kathleen Rowling - Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz, czyli przeżyjmy to jeszcze raz

Dziś zajmiemy się recenzją książki fantastycznej, która jest scenariuszem filmu Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Newt Skamander, magiozoolog, przybywa do Nowego Jorku, aby załatwić pewne sprawy (oczywiście dotyczące zwierząt magicznych). Przybył wraz z tajemniczą walizką. Kiedy walizka zostaje otwarta, sytuacja wymyka się z pod kontroli. Fantastyczne zwierzęta i fantastyczny świat. Ręka do góry, kto cały czas czeka na list z Hogwatu! Ja odniosłabym obie, ale teraz właśnie piszę ten post. Cudowne było to, że mogliśmy raz jeszcze przenieść się w świat magii i czarodziejstwa. Kolejnym plusem całej tej historii, jest to, że fabuła nie jest absolutnie naciągana. Losy bohaterów są przedstawione na długo przed tym, jak rodzice Pottera mieli go w planach i mówię tu o dziadku Harrego. Akcja jest wartka, mamy fajny dreszczyk emocji, jest tajemnica, którą należy rozwiązać. Książka budzi prawdziwe emocje, takie jak: współczucie, sympatie czy niechęć. Powtórka z roz...

Doktor Jekyll i pan Holmes - Loren D. Estleman, czyli kolejne przygody znanego Brytyjczyka

Recenzja kryminału Doktor Jekyll i pan Holmes autorstwa  Loren D. Estleman Pewnego, jak zwykle w Londynie, deszczowego dnia, do Pana Holmesa przychodzi pewien prawnik, z dość nietypowym testamentem swojego przyjaciela. Gdy dochodzi do morderstwa i zaangażowania w tą sprawę głowy Państwa – Sherlock Holmes wkracza do akcji. Wielki powrót. Może nie jest ze mnie wielki Sherlockomaniak, raczej na pewno nie jest, ale ja osobiście nie rozpoznałam wielkie różnicy między twórczością Loren D. Estleman, a dziełami sir Arthura Conana Doyle’a. Mi się podobało ze względu na to, że było to związane moim ulubionym detektywem , detektywem wszechczasów, prekursorem w swojej profesji i było napisane na dobrym poziomie. Błyski To, że Sherlock Holmes kochał błyszczeć swoim intelektem, nikogo nie dziwi, ale to w jaki sposób to robił, mnie zadziwia do dziś. jest to postać, która jest mądra sama w sobie i nie robi tego jedynie po to, aby upokorzyć innych. Jego obiekcje są tr...

Mia Clase, Lina Nertby - Food Pharmacy, czyli opowieść o jelicie grubym

Książka opowiada o tam jak ogromny wpływ ma na naszą odporność, zdrowie, samopoczucie, urodę, zachowanie i nastrój – JELITO GRUBE. Oczy szeroko otwarte. Dlaczego anorektyczka jest smutna? – Bo ma jelito grube. A tak na poważnie, to książka otworzyła mi tak oczy, że o mało nie wypadły i przeturlały się po podłodze. Ciekawostka za ciekawostką, która tak naprawdę jest naszą codziennością. Wiedzieliście o tym, na przykład, że w jelicie grubym mieszka około 2 kg bakterii. I o tym, że dobre bakterie należy karmić błonnikiem, a te bakterie, które znajdują się po złej stronie mocy, mają tak ogromny wpływ na nas poprzez połączenie między jelitem grubym a mózgiem, że potrafią spowodować, iż mamy ochotę na słodkie niezdrowości? Szok. Mój mózg w tym monecie się rozbryzg jak arbuz potraktowany młotkiem. Wiedza dostępna dla każdego. Po pierwsze, moim zdaniem jest to obowiązkowa pozycja dla każdego. Jeśli wiele razy słyszeliście (a nie daj Bóg, sami tak mówiliście), że dieta –...